Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowane meble. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowane meble. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 sierpnia 2015

malowana szafka...czas na lifting



Przepraszam Kochani, że dawno mnie tutaj nie było. Mam nadzieję, że spędzacie miło letnie dni.        Ja ostatnio mnóstwo czasu poświęcam ilustracjom do nowej książki ;) Jednak znajduję czas też na inne przyjemności, choć kończy się znowu na malowaniu...tym razem mebli a mianowicie dzisiaj chcę pokazać co można zrobić z nudnej szafki ;)

before


after

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Spacer ze schodów na dywan

Dzisiaj chciałabym pokazać zmiany jakie zaszły na schodach w dużym pokoju. Po wymianie podłogi wyglądały trochę jak z innej bajki. Króciutko i na temat, pomalowałam na biało i pięknie się zgrały z resztą. Stopnie mają kolor przecieranego grafitu. Zrobiło się bialutko, jaśniutko...
Dla ożywienia i ku wielkiej radości zwierzaków, kupiłam jeszcze czarno-biały typowo skandynawski dywanik. I czeresienką na torcie jest tym razem poduszka współgrająca z dywanem. Została ciepło przyjęta przez moje ręcznie szyte podusie :)

PRZED






PO


poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Z jesiennego rudego do koloru morskiego


Zmian ciąg dalszy. Od dawna mnie kusiło przemalowanie stolika zakupionego parę lat temu w Ikei.
Bardzo lubiłam jego rudawy kolor, który pasował do ówczesnego wystroju, gdzie często gościła czerwień lub niebieski. I teraz właśnie nadszedł czas zmian. Wybrałam kolor turkusowy jako jeden z bazowych dla kontrastu z białym i czarnym. Przemalowałam ściankę w przedpokoju na mocny turkus i stolik dostał nową lżejszą szatę ;)  Nawiązując wciąż do ulubionego stylu kojarzącego morze, szukam odpowiednie akcenty. Tutaj niczym czeresienka na torcie, króluje porcelanowa gałeczka         w niebiesko-czerwone paski.

PRZED











i PO



                                      

czwartek, 16 kwietnia 2015

Malowane meble

A więc tym razem o kilku upolowanych meblach, które dostały nowy wygląd.
Jednym z mebelków które bardzo lubię a właściwie tym pierwszym z bielonych, jest wysoka szafka z mnóstwem małych szufladek i sekretarzykiem. 
Nabyta kilka lat temu w starociach. To była miłość od pierwszego wejrzenia.
Została wyczyszczona, pomalowana kilkoma warstwami. Pierwsza warstwa była czarna, szczególnie w rogach i zakamarkach, gdzie później wyszedł piękny przecierany efekt. Niestety nie mam zdjęcia przed, w każdym razie był ciemny złotawy brąz, wcale nie taki zły, ale niezgodny z moją koncepcją.




                                                                             ♥


Dalej przyszła kolej na stare holenderskie dębowe krzesła, które przygarnęłam, gdyż zostały przeznaczone do wyrzucenia przez właścicieli. Krzesła wyglądały na dosyć monstrualne i omszałe, jednak nadrabiały komfortem siedzenia. Nie byłam pewna czy uda się je jakoś ogarnąć, ale chciałam spróbować. Pomalowanie na biało i uszycie nowych okryć ze starych grubych zasłon, okazało się niczym lifting. Zniknęło parę lat i wizualnie nawet kilogramów ;) Na deser uszyłam jeszcze nowe poduszki i gotowe.

PRZED


PO




Ostatnią rzeczą którą chciałabym wam dzisiaj pokazać, to przeszklona wisząca witryna.
Nabyta w starociach za naprawdę niewielkie pieniądze. Nie wyglądała do końca zachęcająco, nieco poniszczona, ale ja widziałam ją już poprzez swoją wizję, którą później zrealizowałam.
Ma urocze wypukłe szybki i stanowi wspólną całość z wysoką komodą. Natomiast komoda, która obecnie stoi pod witrynką, jest w moim również ulubionym kolorze. I mam trochę dylemat, żeby zgrać tych dwóch może z czasem jeszcze coś zmienię ;)

PRZED



PO





miłego dzionka