środa, 5 sierpnia 2015

malowana szafka...czas na lifting



Przepraszam Kochani, że dawno mnie tutaj nie było. Mam nadzieję, że spędzacie miło letnie dni.        Ja ostatnio mnóstwo czasu poświęcam ilustracjom do nowej książki ;) Jednak znajduję czas też na inne przyjemności, choć kończy się znowu na malowaniu...tym razem mebli a mianowicie dzisiaj chcę pokazać co można zrobić z nudnej szafki ;)

before


after

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Spacer ze schodów na dywan

Dzisiaj chciałabym pokazać zmiany jakie zaszły na schodach w dużym pokoju. Po wymianie podłogi wyglądały trochę jak z innej bajki. Króciutko i na temat, pomalowałam na biało i pięknie się zgrały z resztą. Stopnie mają kolor przecieranego grafitu. Zrobiło się bialutko, jaśniutko...
Dla ożywienia i ku wielkiej radości zwierzaków, kupiłam jeszcze czarno-biały typowo skandynawski dywanik. I czeresienką na torcie jest tym razem poduszka współgrająca z dywanem. Została ciepło przyjęta przez moje ręcznie szyte podusie :)

PRZED






PO


piątek, 24 kwietnia 2015

Co z kawałkiem turkusu

Upolowałam kawałek turkusowego materiału. Nie jest taki mocny jak ten na poduszce w poprzednich zdjęciach, tylko łagodniejszy,bardziej pastelowy. Pierwsza myśl to - poduszka (oczywiście ;) no i jest, ( nie chcę mi się robić zdjęcia, taka zwykła i  widać ją we wcześniejszym poście.)
Został jeszcze kawałek turkusu. Pobawiłam się i uszyłam zasłonkę na otwartą szafkę. Taka klasyka z Ikei, może też ją macie. Przymocowałam zazdrostkę i voilà , jest. Dzień wisiała i zaczęła mnie drażnić czysta duża przestrzeń turkusu. Nie wytrzymałam, porwałam zasłonę do pracowni i wzięłam się za malowanie. O i teraz jest ok, co nie? Dla uzupełnienia uchwyty dla koszyków w półkach. A tak swoją droga, koszyków nigdy za dużo. Musze kiedyś policzyć ile ich już mam :)


miłego wiosennego weekendu ;)

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Z jesiennego rudego do koloru morskiego


Zmian ciąg dalszy. Od dawna mnie kusiło przemalowanie stolika zakupionego parę lat temu w Ikei.
Bardzo lubiłam jego rudawy kolor, który pasował do ówczesnego wystroju, gdzie często gościła czerwień lub niebieski. I teraz właśnie nadszedł czas zmian. Wybrałam kolor turkusowy jako jeden z bazowych dla kontrastu z białym i czarnym. Przemalowałam ściankę w przedpokoju na mocny turkus i stolik dostał nową lżejszą szatę ;)  Nawiązując wciąż do ulubionego stylu kojarzącego morze, szukam odpowiednie akcenty. Tutaj niczym czeresienka na torcie, króluje porcelanowa gałeczka         w niebiesko-czerwone paski.

PRZED











i PO



                                      

Dwa w Jednym

Witam Kochani, 
po kilku latach doszłam do wniosku, że wygodniej mi prowadzić jednego bloga zamiast dwóch.
W związku z tym połączyłam zawartość bloga Reginaland z Happy Bird.
Więc teraz chronologicznie dołączyły posty z  blogu o moim malowaniu, ilustracjach itp.
Tych co nie zaglądali na mój drugi blog a chętnych do buszowania, zapraszam :)



piątek, 17 kwietnia 2015

Poduszkowo...

Dzisiaj jest jeden z tych deszczowych dni, kiedy najlepiej zostać w domu i mieć koło siebie miło i przytulnie. Taki klimat nam niezawodnie stworzą kolorowe tkaniny a zwłaszcza poduszki.
Jestem wielbicielką poduszek, gdyż to właśnie poprzez nie mogę oddać nastrój, który mi  w duszy gra. Więc bywa to klimat morski, wiejski, skandynawski, romantyczny, energetyczne połączenie kolorów tęczy, wyciszone beże i szarości kiedy nadchodzi melancholia...i tak w nieskończoność. 
Do takich zabaw trzeba się wyposażyć w różnorodną kolekcje poszewek. Czasami okazyjnie zdarza mi się kupić poszewkę w Ikei, jednak najczęściej kiedy mam pomysł i chcę już widzieć wyniki,  siadam do maszyny i raz, dwa ...mamy gotowe i to tak jak chcę ;)
W tej chwili jestem na fali turkusu w moim mniemaniu skojarzenia z morzem, jednak  tym razem nie błękitów i granatów ale nasyconych i delikatnych pastelowych odmian. Uzupełniam żółtym jako akcent słońca i odrobiną czarno-białej klasyki przejętej ze skandynawskich wystrojów wnętrz. 
A propos czarno-białej poduszki w trójkąty... czasami trudno znaleźć wymarzony wzór i trzeba sobie jakoś poradzić, ja skorzystałam ze starego obrusu z grubego płótna i czarnego pisaka do materiałów.Samo szycie to krótka chwila, ostatnio zapinanie poszewek załatwiam w szybki i praktyczny sposób - na rzepy. Tutaj akurat są wszystkie podusie na zdjęciach szyte przeze mnie.




Na deser dorzucam kilka zdjęć z Agatą, największą fanką moich poduszek ;)
















do następnego Kochani ;)

czwartek, 16 kwietnia 2015

Malowane meble

A więc tym razem o kilku upolowanych meblach, które dostały nowy wygląd.
Jednym z mebelków które bardzo lubię a właściwie tym pierwszym z bielonych, jest wysoka szafka z mnóstwem małych szufladek i sekretarzykiem. 
Nabyta kilka lat temu w starociach. To była miłość od pierwszego wejrzenia.
Została wyczyszczona, pomalowana kilkoma warstwami. Pierwsza warstwa była czarna, szczególnie w rogach i zakamarkach, gdzie później wyszedł piękny przecierany efekt. Niestety nie mam zdjęcia przed, w każdym razie był ciemny złotawy brąz, wcale nie taki zły, ale niezgodny z moją koncepcją.




                                                                             ♥


Dalej przyszła kolej na stare holenderskie dębowe krzesła, które przygarnęłam, gdyż zostały przeznaczone do wyrzucenia przez właścicieli. Krzesła wyglądały na dosyć monstrualne i omszałe, jednak nadrabiały komfortem siedzenia. Nie byłam pewna czy uda się je jakoś ogarnąć, ale chciałam spróbować. Pomalowanie na biało i uszycie nowych okryć ze starych grubych zasłon, okazało się niczym lifting. Zniknęło parę lat i wizualnie nawet kilogramów ;) Na deser uszyłam jeszcze nowe poduszki i gotowe.

PRZED


PO




Ostatnią rzeczą którą chciałabym wam dzisiaj pokazać, to przeszklona wisząca witryna.
Nabyta w starociach za naprawdę niewielkie pieniądze. Nie wyglądała do końca zachęcająco, nieco poniszczona, ale ja widziałam ją już poprzez swoją wizję, którą później zrealizowałam.
Ma urocze wypukłe szybki i stanowi wspólną całość z wysoką komodą. Natomiast komoda, która obecnie stoi pod witrynką, jest w moim również ulubionym kolorze. I mam trochę dylemat, żeby zgrać tych dwóch może z czasem jeszcze coś zmienię ;)

PRZED



PO





miłego dzionka