Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 maja 2013

post kredensowy

Przy tych wszystkich kolorach co mnie otaczają ,swoje przednie miejsce ma biel.
Bardzo lubię jej czystość,spokój i bycie cierpliwym tłem dla żywych energetycznych kolorów,
które są świetne,ale kiedyś nudzą i biel....zostaje ♥
Tym razem upolowałam stary kredensik,dosyć zaniedbany przy bliskim przebadaniu.
Choć zapewne ktoś stwierdzi ,że szkoda byłoby go przemalowywać ze względu na  intarsje.
Ale w moich oczach widziałam go już jako piękny,biały mebelek,pasujący do reszty mieszkania.

Kilka zdjęć dokumentujących działania....

tak było
wyciągnąć,rozkręcić,patynować,malować
 i zrobiła się całkiem sympatyczna patyna,którą wzmocniłam gdzieniegdzie(fajne słowo ;)papierem ściernym
mosiężne gałeczki też lekko przyciemniłam
no i jest ;)

przy okazji szybciutko wycięłam z kolorowych papierów dwa kolaże i wstawiłam do ramek po prababci
 
komoda powędrowała na inna ścianę i dostała nieco nowy wizerunek,( z pewnością nie ostatni;)
francuskie ptaszki miała w domu moja mama,chciała się ich pozbyć,wiec przygarnęłam i stworzyłam im ,,gniazdko,,na komodzie
farby zostało i w ręce mi padła jeszcze duża puszka po herbatnikach,dodatkowo ją ozdobiłam naklejką wydrukowaną z tego bloga,który polecam ;). W puszcze są smakołyki dla naszej psiej łakomczuszki.
uszyłam kilka małych poduszeczek z numerkami,wiszą sobie na komodzie
na oknie malowane(a co ;) koszyczki ze skarbami z nad morza.
i wieczna ugniataczka poduszek....Agata 

dodaję jeszcze małą inspiracje...

Wczoraj wieczór mnie karciło,żeby coś zrobić.Oko spoczęło na lampie nad lustrem,która nie zachwyca ani nie obraża.Koncepcja zmiany powstała natychmiast...
ołówek,brystol,nożyczki,klej i do dzieła....
(jakość zdjęć...wieczór bez błysku,ale widać o co chodzi,może kogoś zainspiruje ;)

piątek, 15 lutego 2013

....na nowo,na biało


Na moim celowniku znowu coś do domu ;) Tym razem lekki lifting starych foteli ...
Stare ,ale bardzo wygodne fotele zostały zastąpione nowymi
 i właściciele odstawili staruszków.Przygarnęłam i odnowiłam ;) 
Puszka farby(oczywiście białej) ,stare zasłony na pokrowce,takie koszty...
I takie efekty...

tak było
i teraz

Dodatkowo męża zatrudniłam w rzeźbieniu mojego pomysłu.Od dłuższego czasu bardzo chciałam klasyczną tablice do kuchni,taką do pisania kredą.Niestety nie znalazłam nic odpowiedniego.,,A co ,zrobię ,, sama,,pomyślałam ;)


I już wisi w kuchni w miejscu przeznaczonym.Przy okazji powstały jeszcze dwie z półeczką na kredę(nieco szersze ,42x30cm)Póki co bez malowanych wzorów i postarzania.
Czekają na nowych właścicieli,może właśnie na Ciebię ;|)

Jeżeli jesteś zainteresowana pisz !

i mały wieszaczek na deser :)
sesje zdjęciową nadzorowała...
Agentka Agata
pozdrawiam do następnego ;)

wtorek, 18 września 2012

i znowu przeróbki ;)

Biorąc w rękę pędzel jestem zawsze zagrożona epidemią i czasami ulegam ;)
Tym razem zaczęło się od starej szafki z ciemnego drewna,którą uratowałam przed likwidacją i przygarnęłam do mojej pracowni.A jak że wciąż jestem na fali morskiej, zwyciężył tym razem niebieskawy turkus i lekkie rozbielenie...

no i popłynęłam....następne w kolejce,stare biurko,zagrożone likwidacją już od dawna. Najpierw było a la drewno,potem czerwone,tym razem biała,turkus i drewniana płyta z góry...największa frajda była z pomysłem na uchwyty ;)

sprezentowane serduszko od mojej imienniczki,pozwoliłam sobie ciut domalować ;)


i parę drobnych zmian, przy okazji kilka okruchów mojej pracowni ...
dwoje zakochanych autorstwa mojego ulubionego meksykańskiego artysty Gabriela Pacheco

szklane cuda...potrafią wrócić do dzieciństwa ;)
różności biurkowe...
talerze malowane przez mojego dziadka :)

i na deser mała innowacja telefonu
oraz malowane drewniane pudełeczko
ptaszyna gotowa do wyjścia ;)



czwartek, 5 lipca 2012

biało,niebiesko....morsko

Upały w ostatnich dniach wzmacniają tylko moje marzenia o morskich klimatach.A skoro morze daleko,trochę sobie znowu pokolorowałam przynajmniej najbliższe otoczenie ;)
Zaczęło się od balkonu,gdzie lubię przebywać...
okleiłam stare krzesełka kolorową folią....szybkie i efektowne ;)
tak było...
zrobiło się miło,prawda  ;)

Dodatkowo z przyjemnością przerobiłam starą ławkę upolowaną za niewielki pieniądz  w bliskiej glamociarni.Kupiłam nie wiedząc gdzie znajdę miejsce,ale widziałam ją już piękną ,odnowioną i brałam w ciemno.W zapale działań nie zrobiłam zdjęcia przed ;(
Miałam ją zdobić,malować w ornamenty,ale zwyciężyła ukochana biała i poduszeczki w paski...miejsce znalazła na korytarzu idealnie wpasowana w wnękę :)
Pięknie współgra z pozostałym wystrojem...
 

niedziela, 29 kwietnia 2012

balkonowy...

Wraz z cudną pogodą wzięłam się za balkon przy mojej pracowni a mianowicie sadzenie kwiatków i doprowadzenie go do stanu malutkiej oazy spokoju...
Przy okazji,tak wygląda stolik który malowałam kilka lat temu...czas zrobił swoje a ja tego dziadka ledwo stojącego na czterech nóżkach dalej przetrzymuje,szkoda by go było na śmietniku ;)
i tak w czasach nowości...
no i więcej niema co pokazywać,kwiatuszki są jeszcze malutkie i już dość na ich temat,gdyż groziła by zamiana na blog ogrodniczy ;)