sobota, 5 lutego 2011

moje ukochane ptaki


...są to jaskółki,zawsze je lubiłam.Zaczęło się chyba kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką i spędzałam wakacje u mojej prababci na Pavlove(Palava,południowa Morava,Czechy)...wspaniały kraj  pełny winnic,skał,jezior...latem z klimatem podobnym włoskiemu.Pamiętam spotkanie oko w oko z modliszką,wielkimi błyszczącymi skarabeuszami,olbrzymimi motylami,wiewiórkami goniącymi po ogrodzie...piękne czasy,ale o tym może innym razem.Wracając do jaskółek ,do tego pięknego klimatu nieoddzielnie należały właśnie one,fruwające po niebie gwizdające swoje piosenki....

W życiu różnie bywa,oto historia pary jaskółek,jak ją uchwyciła francuska fotografka...
Oto kobieta, która została ranna, a jej życie jest zagrożone. Kiedy leciała nisko nad drogą, została potrącona przez samochód...
jest mężczyzna przyniósł jedzenie i próbował z całą miłością i współczuciem pomóc.
Znowu przyniósł jej pokarm i stwierdził, że - nie żyje. Był zszokowany.
Próbował ją przenieść...to jest wielki wysiłek, rzadko spotykany w naturze.
Mając świadomość, że jego ukochana nie żyje i że nigdy nie powróci,
rozpaczliwie płacze z miłości i bólu.
Stoi obok niej zasmucony śmiercią.Kiedy w końcu zrozumiał, że naprawdę nigdy nie wróci,
stanął obok niej z głębokim smutkiem i żalem.
Zdjęcia zostały  opublikowane w Ameryce, Europie, Australii, w Indiach.
Wiele osób uważa, że zwierzęta są głupie i zupełnie bez emocji....