sobota, 27 listopada 2010

piątek

Wczoraj zaniosłam kilka świeczników do kamiennego sklepiku w mieście,jest tam mnóstwo pięknych rzeczy,może i moje kogoś ucieszą :)

Później wzięłam Agę na pierwszy śnieżny spacer.Psina szalała,długimi uszami zamiatała śnieg,naturalnie,że musiała spróbować czy śnieg smakuje tak samo jak w zeszłym roku.