Upały w ostatnich dniach wzmacniają tylko moje marzenia o morskich klimatach.A skoro morze daleko,trochę sobie znowu pokolorowałam przynajmniej najbliższe otoczenie ;)
Zaczęło się od balkonu,gdzie lubię przebywać...
okleiłam stare krzesełka kolorową folią....szybkie i efektowne ;)
| tak było... |
zrobiło się miło,prawda ;)
Dodatkowo z przyjemnością przerobiłam starą ławkę upolowaną za niewielki pieniądz w bliskiej glamociarni.Kupiłam nie wiedząc gdzie znajdę miejsce,ale widziałam ją już piękną ,odnowioną i brałam w ciemno.W zapale działań nie zrobiłam zdjęcia przed ;(
Miałam ją zdobić,malować w ornamenty,ale zwyciężyła ukochana biała i poduszeczki w paski...miejsce znalazła na korytarzu idealnie wpasowana w wnękę :)
Pięknie współgra z pozostałym wystrojem...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz