...praca powstała na tablecie za pomocą moich rak i fantazji,która najbardziej szaleje nocą....
nazwałam ja ,,w oczekiwaniu ,,
buzia w przybliżeniu....
...mój dzielny towarzysz w pracowni...
czwartek, 19 kwietnia 2012
wtorek, 17 kwietnia 2012
dekoracje z niespodzianką
Spodobały mi się lniane zasłony w moim ulubionym sklepie,kupiłam.Przy okazji piękny materiał...jak to mówią, może się przyda...pomyślałam i i rzuciłam się na szycie poduszek...no i naprodukowałam przy okazji kilka innych drobiazgów...taki efekt domina,jedno od drugiego...najważniejsze zacząć, później samo leci ;)
Z resztek materiałów naszyłam serduszek do pokoju Karoliny (obecnie w Anglii,więc będzie niespodzianka - mam nadzieję,że ktoś nie wygada ;)
zmieniłam kolorystykę uzupełniając o dekorację na ścianie,poduchy...
i na deser obrazek,do którego wykorzystałam uratowany stary zeszyt z nutkami...
mam nadzieję,że się spodoba ;)
| w kratkę i w kwiatki |
| Agata sobie myśli... |
Z resztek materiałów naszyłam serduszek do pokoju Karoliny (obecnie w Anglii,więc będzie niespodzianka - mam nadzieję,że ktoś nie wygada ;)
zmieniłam kolorystykę uzupełniając o dekorację na ścianie,poduchy...
i na deser obrazek,do którego wykorzystałam uratowany stary zeszyt z nutkami...
mam nadzieję,że się spodoba ;)
ptasza historyjka
Ptaszyny dalej korzystają z karmników w ogrodzie i na balkonie gdzie domek powędrował z powrotem wraz z ochłodzeniem.No to kilka zdjęć(no wiem jakość marna....zza szyby i z daleka)
najpierw ogrodowe buszowanie po karmniku kilku dzwońców i jednej sikorki...
i tutaj moja ulubiona para :)
W Czechach ma ten ptaszek na imię ,, hrdlička ,,i kiedy byłam mała moja babcia mi opowiadała bajkę dlaczego ma hrdlička czarny pasek na gardle...
Było to za czasów kiedy Maria wychowywała małego Jezuska....do pomocy przy kołysce poprosiła właśnie hrdličku,żeby kołysała kołyską,kiedy ona będzie wieszać pieluszki.Niestety ptaszyna nie posłuchała i poleciała sobie.Maria następnym razem znowu wezwała hrdličku do pomocy i tym razem jej założyła na szyi sznurek ,który przywiązała do kołyski...po ściągnięciu sznurka jej ku pamięci została czarna opaska na szyi....
i tutaj czupiradło po wczorajszym deszczu ;)
najpierw ogrodowe buszowanie po karmniku kilku dzwońców i jednej sikorki...
i tutaj moja ulubiona para :)
W Czechach ma ten ptaszek na imię ,, hrdlička ,,i kiedy byłam mała moja babcia mi opowiadała bajkę dlaczego ma hrdlička czarny pasek na gardle...
Było to za czasów kiedy Maria wychowywała małego Jezuska....do pomocy przy kołysce poprosiła właśnie hrdličku,żeby kołysała kołyską,kiedy ona będzie wieszać pieluszki.Niestety ptaszyna nie posłuchała i poleciała sobie.Maria następnym razem znowu wezwała hrdličku do pomocy i tym razem jej założyła na szyi sznurek ,który przywiązała do kołyski...po ściągnięciu sznurka jej ku pamięci została czarna opaska na szyi....
i tutaj czupiradło po wczorajszym deszczu ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




