czwartek, 5 lipca 2012

gorąco i tęczowo...

Kiedyś bardzo lubiłam batikować,dawać nowe życie szmatkom zmęczonym i mdłym...
Moja córa przypomniała mi o tej zabawie,pozbierałyśmy to i owo i oto wyniki.Zrobiło się kolorowo, jak w tęczowym królewskie.I jakie niespodzianki przy rozwiązywaniu supełków i sprawdzaniu co powstało.  Z pewnością jeszcze kiedyś powtórzę ;)


A jak spędziły dzień nasze zwierzaki?

Hrabia Oskar III w sposób sobie ulubiony niezależnie od pogody...
a nasza Agata rozpłaszczona na kafelkach tu i tam...w końcu zaliczyła też kąpiel :)

biało,niebiesko....morsko

Upały w ostatnich dniach wzmacniają tylko moje marzenia o morskich klimatach.A skoro morze daleko,trochę sobie znowu pokolorowałam przynajmniej najbliższe otoczenie ;)
Zaczęło się od balkonu,gdzie lubię przebywać...
okleiłam stare krzesełka kolorową folią....szybkie i efektowne ;)
tak było...
zrobiło się miło,prawda  ;)

Dodatkowo z przyjemnością przerobiłam starą ławkę upolowaną za niewielki pieniądz  w bliskiej glamociarni.Kupiłam nie wiedząc gdzie znajdę miejsce,ale widziałam ją już piękną ,odnowioną i brałam w ciemno.W zapale działań nie zrobiłam zdjęcia przed ;(
Miałam ją zdobić,malować w ornamenty,ale zwyciężyła ukochana biała i poduszeczki w paski...miejsce znalazła na korytarzu idealnie wpasowana w wnękę :)
Pięknie współgra z pozostałym wystrojem...
 

wtorek, 19 czerwca 2012

mokro i zielono,dla ochłody...


gorąco,gorąco....więc uciekamy nad wodę...
Ja tym razem odwiedziłam staw u nas we wsi wraz z psiną i aparatem ;)
Kwitnące lilie wodne,szumiące brzozy,pluskanie wody...
Tak trochę szukałam inspiracji i co z tego wzeszło widać poniżej...


wieczorem,kiedy pełnia księżyca osrebrza okolice,wychodzi wodnik ze stawu i śpiewa razem z żabami lub naprawia swoje buty....

Vodník

Na topole nad jezerem
seděl vodník podvečerem:
„Sviť, měsíčku, sviť,
ať mi šije niť.

Šiju, šiju si botičky

do sucha i do vodičky:
sviť, měsíčku, sviť,
ať mi šije niť.

Dnes je čtvrtek, zejtra pátek —

šiju, šiju si kabátek:
sviť, měsíčku, sviť,
ať mi šije niť.

Zelené šaty, botky rudé,

zejtra moje svatba bude:
sviť, měsíčku, sviť,
ať mi šije niť.“


część ballady K.J.Erbena (po raz pierwszy pokazała się r.1853 i jest jednym z podstawowych dzieł czeskiej klasyki narodowej.


i kilka słów o wodnikowi po czesku  http://czech-extra.blog.cz/1112/vodnik