poniedziałek, 23 maja 2011

domowe przeróbki - taca,lustro

A że było zaległości dużo ,na jednym poście nie przestanę.
Przy okazji przerobiłam jeszcze co nieco.
Starą drewnianą tacę,jak zawsze na biało i domalowałam kwiatowy motyw,zabezpieczając chyba pięcioma warstwami lakieru.Dalej mi wpadło pod ręce marokańskie lusterko przywiezione kiedyś z wakacji,jednak nigdy go nie wystawiłam ,gdyż nie było mi sympatyczne jak było zdobione - czarno, zielono ,pomarańczowo i wogółe.
Może zapytacie,dlaczego go kupowałam skoro brzydkie...a ja kupiłam już z zamiarem,że go przerobie :)
teraz sobie wisi w sypialni w towarzystwie wianka z bukszpanu i już znajomych serduszek.
taca ,,before ,,
,,after,,
ostatecznie znalazła miejsce w sypialni
lusterko,,jedno oko na Maroko,, ;)jak zazwyczaj jak mam pomysł natychmiast działam i nie mam zdjęcia,,przed,, -muszę się poprawić

domowe przeróbki - meble

I na dzisiaj do trzech razy sztuka.Chciałam mieć w nowej sypialni nowy klimat,trochę wiejski,spokojny,cały czas nad tym pracuje.
Najpierw przyszła kolej na meble.Nie ,nie kupiłam nowe tylko przeobraziłam moje staaare...malując ich na biało i lekko postarzając.Łóżko dodatkowo przyozdobiłam drewnianą kwiatową rzeźba.Dalej poszły pod pędzel nocne szafki i komoda,gdzie wymieniłam gałki z drewnianych na stare metalowe.
łóżko-jeszcze w rozpędzie zdążyłam zrobić zdjęcie,,przed,,
drewniana rzeźba zdecydowanie dodała charakteru
i tak jest w tej chwili :)
zdjęcie komody wyszło marnie,ale naprawdę jest teraz urocza
na komodzie kilka drobiazgów,to jest pudełeczko mojej prababci które dla nie wyrzeźbił zakochany mężczyzna...oj gdzie ci mężczyźni...


bardzo stara figurka,pamiętam ją jako mała dziewczynka,zawsze stała na półce starego kredensu u prababci w pokoju

piątek, 25 marca 2011

piątkowa przesyłka i plan działań

Dzisiejszy dzień rozpoczął się miło,gdyż otrzymałam świeżego e-booka do którego robiłam ostatnio okładkę.

Poza tym jestem w trakcie wykańczania poddasza(największy udział ma mój mąż ;) a mnie czekają tę rzeczy najprzyjemniejsze...czyli urządzanie wnętrza.Pokój córki już ogarnęłam,ale mam póki co nie pokazywać(żeby koleżanki nie zobaczyły przed,,otwarciem,, ;)
Na deser będzie wykańczanie mojej nowej pracowni o której zawsze marzyłam.
A dzisiaj jeszcze malowanie naszego starego łóżko na biało i odrobinę postarzania.