czwartek, 29 września 2011

Tajemniczy Ogród

Obiecany obraz...powstawał etapami według pomysłów ,chęci i humoru...oto kilka kolejnych zmian...



....Zapraszam do Ogrodu,który powstał na płótnie za pomocą farb olejnych i fantazji...Czas mijał i ja formowałam zieleń,nadawałam kształty,składałam papierowe łódeczki,zdobiłam rzeźbione drzwi kolorowymi witrażami....i już przychodzi Ona...czerwona atłasowa suknia delikatnie powiewa wraz z błękitną wstążką przywiązaną do starego klucza.Pssstttt...cicho ,sza...zaczyna mały koncert na pięć ptaszych głosików.....;)
(krajobraz na zewnątrz to ukochany kraj mojego dzieciństwa,gdzie żyła moja prababcia - Pavlov ,Palava, południowa Morava kraj winnic i wspaniałej natury)

wtorek, 20 września 2011

przetwory

...Już niedługo koniec lata.Panna Filomena skorzystała,gdyż ma wielki ogród co roku dający mnóstwo owoców i warzyw.Tym razem zaprawiała pyszne wisienki z pomocą kotki Pralinki.Filomena ma jeszcze kota Pepina, ale to jest wielki leniuch i woli  wygrzewanie futerka na ganku.

 Po pracy przyjemnie usiąść w ogrodzie,poczytać gazetę i napić się kawusi,oczywiście taka czynność jest już dla Pepina odpowiednia ;)



czwartek, 15 września 2011

tęsknota


Tak,tak,tęskni serce moje,oczy głodne szukają choć przypomnienie,małe pogłaskanie duszy...I ten wewnętrzny głód sprawił ,że rzuciłam się do malowania,do zabawy z kolorami przypominającymi morze.Tak, to o morzu jest moja tęsknotą.Minęło kilka lat od ostatniej chwili na plaży,tęsknie za szumem fal,morską pianą,cudnym powietrzem i stopami zanurzonymi w ciepłym piasku...te piękne kolory,każdego dnia inne...
ofiarą tym razem padł stary zegar,stara drewniana tacka i kilka przedmiotów w moim najbliższym otoczeniu,czyli w mojej pracowni na biurku...budzik,metalowy ptaszek,duży garnuszek,wazonik,świecznik
oj,od razu mi lepiej....;))