....wśród tej zimy bez końca,ciągnie mnie za słońcem, a skoro tak....
Powędrowałam aż do Meksyku aż za ulubioną Fridą.
Zainspirował mnie też ,,Dia de Los Muertos,, ( Dzień Śmierci)
Dzisiaj prezentuję kilka pierwszych wytworów i mam nadzieję,że będzie więcej ;)

widać czym byłaś zainspirowana :) wyszło świetnie :)
OdpowiedzUsuńFantastyczna biżuteria:)
OdpowiedzUsuńAh, jakie piękności!:)
OdpowiedzUsuńMimo, że to Dzień Śmierci tak Cię zainspirował, bransoletki i kolczyki są bardzo fajne i radosne :))
OdpowiedzUsuńale kolorowo :)) teraz nam tego trzeba ;)
OdpowiedzUsuńdzięki dziewczyny! ;D
OdpowiedzUsuń